Macierzyństwo

Inne uczucia

W ciągu pierwszych tygodni pobytu dziecka w domu rodzice są na ogół bardziej niespokojni niż zwykle. Martwią się płaczem dziecka i napadami nerwowego krzyku, podejrzewając coś poważnego. Niepokoi ich każde kichnięcie i każde zaczerwienione miejsce. Na palcach zakradają się do pokoju dziecka, sprawdzić czy jeszcze oddycha. Ta nadopiekuńczość ma w tym okresie charakter instynktowny. W ten sposób, jak sądzę, natura zdobywa gwarancję, że miliony niedoświadczonych rodziców na całym świecie, a są wśród nich także niedojrzali i beztroscy, potraktują poważnie nowe obowiązki. Trochę niepokoju dobrze robi osobom z natury mało odpowiedzialnych. Najsilniej jednak uderza to w rodziców bardzo sumiennych, którzy najmniej tego potrzebują. Na szczęście to mija. Wspomnę jeszcze o innych charakterystycznych dla tego okresu przeżyciach. Początkowo – będąc w szpitalu – kobieta czuje się zdana całkowicie na siebie, na pielęgniarki i wdzięczna im za opiekę, jaką sprawują nad dzieckiem. Potem następuje gwałtowna zmiana nastawienia: matka nabiera przeświadczenia, że sama potrafi pielęgnować dziecko i po cichu boleje nad tym, że pielęgniarki ją w tym wyręczają. Jeśli pielęgniarka została zamówiona do domu, matka przejdzie przez wspomniane dwie fazy nastroju raz jeszcze. Z pewnością chęć samodzielnego opiekowania się własnym dzieckiem jest zjawiskiem normalnym.

Copyright @ 2010 Macierzyństwo